Podążam

2011-10-07 11:45:11

Dreszcz, który powiązał dwie dłonie,
zabrał mi Ciebie mimo gorliwości.

Uciekasz gdzieś w myśli,
szukająć spokoju ode mnie.

Wciąż wiąże dwa końce normalności.

Otwierałam szeroko śpiące oczy.
Po omacku, w głębokich snach,
nieodwrotnie malując własny obłęd.
Moje myśli.
Moje.
Nadzieje.
Kiedyś Cie znowu zobacze,
znowu będę mogła Ci powiedzieć,
że smutno mi było kiedy Twoje stopy
nie zostawiały już delikatnych śladów na piasku.

skomentuj (0)
Strona główna